To mój Tatuś, miał trudny charakter.....i miał mnie tylko jedną.... Odszedł od nas w wieku 86 lat, nigdy nie narzekał, nie skarżył się ,że boli, cierpiał....... -do końca był samodzielny, nie chciał być "ciężarem" na stare lata i poddał się 14.03.2016. Bardzo mi brakuje Jego obecności....