Pamiętam Ciebie z pięknym warkoczem, pamiętam jak go ścięłaś, bo stałaś się dorosłą kobietą, pamiętam jak lubiłaś stare kino, jak swobodnie żonglowałaś tytułami, nazwiskami aktorów z tamtych lat, pamiętam jak pięknie haftowałaś obrusy, serwetki i tę pościel na ślub Twojego brata, pamiętam jak świetnie gotowałaś, pamiętam jak marzyłaś o rodzinie z co najmniej dwojgiem dzieci, pamiętam jak śmiałaś się jak mały Michał zakradał się do lodówki by zjeść kawał kiełbasy....Wtedy jeszcze często uśmiechałaś się.....Pamiętam jak zostałaś sama... Próbowałaś mocować się z tym co przynosił niedobry los....Nie wystarczyło Ci sił, poddałaś się..... Mam nadzieję, że teraz jest Ci po prostu dobrze.....