Mój najdroższy SYN. Bardzo dobry, wrażliwy chłopak. Bardzo pracowity i oddany dla wykonywanej pracy . Ukończył IX Liceum Ogólnokształcące im H. Sienkiewicza. Po zdaniu matury rozpoczął studia na Uniwersytecie Ślaskim. Uzyskał dyplom z tytułem magistra w zakresie specjalność samorządowa. Niestety nie czuł się dobrze za biurkiem i postanowił niestety pracować jako pracownik fizyczny. Pracował ciężko i nigdy się nie skarżył . Ale ta praca była powodem jego śmierci. Dnia 13 czerwca 2015 r przez lekkomyślność kolegów, źle położoną kratę mój syn spadł z wysokości 12m. Mój ból jest nie do zniesienia . Miał wrócić z pracy ok 14 ale już nie wrócił. Pomimo kilku godzinnego ratowania w szpitalu w Sosnowcu o godz. 16:58 mój syn zmarł. Jestem rozdarta, poszarpana. Kto ukoi mój, naszej rodziny ból???