Polskie-Cmentarze.pl

Ciekawostki

Poniedziałek 21.11.2011, godz. 09:03Pogrzeb według Indian Kuna Yala

Kuna_Yala

Indianie Kuna Yala, zamieszkujący wybrzeże atlantyckie Panamy i archipelag wysp San Blas przywiązują szczególną wagę do sposobu uczczenia śmierci bliskiej osoby. Rytuał pogrzebowy, na który składa się wiele elementów ma zapewnić zmarłemu bezpieczną podróż w zaświaty, a tych, którzy pozostają na ziemi – chronić przed upiorem. Rytuały, związane z pochówkiem zmarłego mają bardzo symboliczny wymiar.

Przygotowanie zmarłego do przejścia w zaświaty

Obrzędy rozpoczynają się jeszcze w momencie, kiedy chora osoba rozpoczyna stan agonii. Wtedy też, bez względu na porę dnia czy nocy, wzywa się szamana (nele) lub miejscowego uzdrowiciela (curandero), aby przystąpił do ostatnich czynności i przygotował umierającego do śmierci.

Gdy człowiek odejdzie już w stan wiecznego spoczynku, należy obmyć go w wywarze z albahaca, czyli z wonnej bazyli. Należy podkreślić, że jeżeli zmarły jest mężczyzną, musi obmyć go osoba tej samej płci i odwrotnie. Następnie zmarłego ubiera się w czyste ubranie i kładzie na łożu śmierci, którym najczęściej jest hamak. Ciało przykrywa się białym płótnem, do którego przyszyte są dwa sznury lub też linki, wcześniej impregnowane w achiote (drzewo, którego ziarna lub wytworzoną z nich pastę stosuje się jako pigment lub przyprawa), które tworzą krzyż. Achiote wykorzystywane jest także jako ozdoba, do smarowania - malowania ciała zmarłego po to, aby odświętnie wymalowany mógł wstąpić do nieba i być chronionym przed złymi duchami. Ciało zmarłego należy także skropić przy pomocy kropidła z gałązek tym samym wywarem, który był używany do rytualnego obmycia ciała.

Pod hamakiem umieszcza się wszystkie przedmioty, które były bliskie zmarłemu w jego codziennym życiu. Co ciekawe, Indianie umieszczają tam nawet małe kanoe, aby nieboszczyk mógł przepłynąć wodę, na którą natknie się w przyszłym życiu oraz niewielką drabinę, aby mógł wstąpić do nieba. Oprócz tego, wśród wszystkich przedmiotów można znaleźć niewielki koszyk z pożywieniem oraz małe ilości podstawowym napojów Indian Kuna Yala - chicha i chucula. Ponadto umieszcza się: dwie paczki, w których każda kryje osiem liści pringamosa (rodzaj liści pokrytych kolcami, używane do uśmierzania bólu) - cztery czerwone i cztery białe oraz...kurzą stopę. Wszystko to ma stanowić pożywienie dla zmarłego w czasie jego wędrówki w zaświaty.

Velorio, czyli czuwanie przy zmarłym

Podczas velorio, czyli czuwania przy zmarłym, wszyscy siadają w hamakach lub ławkach w bliskiej odległości od zmarłego. Zebrani spożywają posiłek, nie zapominając także o nieboszczyku, któremu również zostawiają porcję jedzenia pod hamakiem. Następnie kobiety rozpoczynają płacz i lament w formie śpiewu, wspominając dobre czyny zmarłego oraz wielokrotnie je powtarzając. Natomiast mężczyźni przez cały ten czas siedzą w milczeniu. W czasie trwania velorio, żałobnicy raczą się chichą oraz papierosami, których popiół gromadzą w pudełku. Po trzech dniach popiół wysypywany jest do morza. Indianie wierzą bowiem, że popiół zmieni się w chichę, którą dusza zmarłego podaruje demonowi, aby się upił, a dzięki temu zmarły uniknie krzywdy.

Velorio trwa do momentu wykopania przez mężczyzn grobu. Kiedy grób jest już gotowy, Indianie zabierają przygotowane wcześniej dwie paczki i szepczą do ucha zmarłego, że: „oddaje mu tę paczkę, aby uchroniła go ona przed tygrysem, który zna pringamosa i wie, że kolce, które mają jej liście, mogą zrobić mu krzywdę; Zwierzę, otwierając paczkę skoncentruje się na jedzeniu kurzych stóp, co może wykorzystać duch zmarłego i szybko przejść przez niebezpieczne miejsce, by tygrys nie zrobił mu żadnej krzywdy.

Na ciele zmarłego kładzie się pieniądze, którymi ma zapłacić „czerwonej arze” za swoje grzechy. Gdy jego dusza zostanie rozgrzeszona, wkroczy na drogę do raju, gdzie otrzyma życie podobne jak w świecie doczesnym, lecz pozbawione zmartwień i chorób.

Pochówek Kuna Yala

Następnie rozpoczynają się wszelkie przygotowania do wyruszenia na cmentarz. Mężczyźni, którzy przygotowywali grób, umieszczają po czterech stronach zmarłego pale nasączone woskiem, które później podpalają. Hamak obwiązywany jest liną, która tworzyła krzyż na ciele zmarłego, a następnie przywiązywany do dwóch grubych pali. Gdy wszystko jest gotowe, mężczyźni, na swoich barkach, wynoszą ciało i wyruszają na cmentarz. Zaraz za nimi (lub obok) idą pozostali mężczyźni, a później kobiety, które niosą wszystkie dary umieszczone pod hamakiem.

Ważną kwestię stanowi także grób. Musi być on obszerny, dokładnie wyczyszczony. Na jego dnie układa się gałęzie albahaca i zapala kadzidło. Hamak ze zmarłym zostaje zawieszony w grobie w taki sposób, aby nie dotykał ziemi. Grób przykrywa się deskami, a na nich układa się ubrania zmarłego. Grabarze zasypują dół, a następnie układają na nim przedmioty należące do nieboszczyka, w tym także jedzenie, które bliscy przynoszą przez kolejne osiem dni.

Aby nie powrócił na ziemię...

Na tym obrządek pogrzebowy Indian Kuna Yala się nie kończy. Według indiańskich wierzeń, po pogrzebie należy wykonać kilka rytualnych zabiegów, aby zmarły nie powracał do świata żywych i nie straszył ludzi. I tak np., ziemia, której nie wykorzystano do zasypania grobu, rozrzucana jest w różne strony przez osoby uczestniczące w pogrzebie. Wychodząc z cmentarza trzeba umyć ręce w wodzie z albahaca, a po powrocie do domu – spalić wszystkie rzeczy, których używał nieboszczyk. W domu nie może pozostać ani jeden przedmiot, który przypominałby zmarłego. Zdarza się, że zabija się także ulubionego psa, który należał do zmarłego. Ponadto, na wszystkich domach, które najczęściej odwiedzał nieboszczyk umieszcza się w drzwiach bawełnę w formie spirali, umoczonej w popiele i achiote. Zabieg ten ma na celu odstraszyć zmarłego, a także przekazać mu informację, że w oznaczone progi ma już nie powracać i nie straszyć mieszkańców.

Na koniec, najbliżsi, którzy żyli ze zmarłym, na znak swojej żałoby oraz bólu, malują swoje ciała jagua (owoc, z którego powstaje czarna farba).

Źródło: www.seminarium.org.pl, www.znicz.net.pl,

Fot. udostępnione przez użytkownika Johantheghos, www.wikipedia.pl 18.02.2006 na licencji Creative Commons.

Powrót