Polskie-Cmentarze.pl

Ciekawostki

Środa 21.09.2011, godz. 20:20Najweselszy cmentarz na świecie

Najweselszy cmentarz na świecie

Czy na cmentarz – miejsce zadumy i refleksji – możemy przyjść, żeby się pośmiać? Okazuje się, że tak! Gdzie? W Rumuni.

Wesoły Cmentarz, skupiający 800 grobów, położony jest wokół cerkwi w niewielkiej, rumuńskiej wsi Sapanta, w okręgu Marmarosz, który znajduje się na samej północy przy granicy z Ukrainą. Podobno, zwiedzając tamtejsze miejscowości można odnieść wrażenie, że czas zatrzymał się tam w miejscu – jakieś 100 lat temu. Kobiety ubrane są w tradycyjne, marszczone spódnice do kolan, a mężczyźni noszą charakterystyczne nakrycia głowy. Również większość zabudowań „ nie idzie z duchem czasu”. Wiele domów zbudowanych jest z drewna, a pokryte są również drewnem lub słomą. Niektórzy twierdzą, że to żywy skansen.

O wyjątkowości oraz oryginalności Wesołego Cmentarza decydują drewniane nagrobki, na których wyrzeźbione są scenki z życia pochowanych tam mieszkańców wioski. Dodajmy, że na kolorowych nagrobkach możemy przeczytać wesołe wierszyki, opisujące nieboszczyka lub przyczyny jego śmierci. Mieszkańcy Sapanty nie postrzegają śmierci jako wielkiej tragedii. Wręcz odwrotnie – śmierć to dla nich przejście do kolejnego życia. Jednocześnie, takie swobodne i „oswojone” podejście do umierania stało się doskonałym pretekstem do rozwinięcia tzw. cmentarnej turystyki. Mogiły, które kiedyś były odwiedzane tylko przez bliskich, dziś przeistoczyły się w topowy produkt turystyczny. Podobno, pracownicy biur podróży chętniej polecają turystom zwiedzenie Wesołego Cmentarza niż egipskich piramid. Co ciekawe, w Sapancie każdy, kto tylko wyrazi taką chęć, może sobie zamówić krzyż z bukowego drewna. Oczywiście, wzorowany na miejscowych mogiłach i naturalnej wielkości. Zakup takiego błękitnego krzyża - „pamiątki” wyniesie nas około 300 euro. Dodajmy, że także wejście na najweselszą nekropolię na świecie jest płatne, nawet w czasie mszy i pogrzebów.

A wszystko zaczęło się bardzo niepozornie w 1935 roku. Wtedy to utopił się mieszkaniec wsi. Ludowy cieśla, Ioan Patras wyrzeźbił na jego nagrobku kilka kwiatków. Pomnik wyciosał z drewna, bo jak twierdził: „ludzie Maramureszu żyli z drzewem i żyli z drzewa”. Po kilku latach, artysta ułożył krótkie epitafium i wyrzeźbił obrazek, przedstawiający śmierć topielca. Od tej pory każda rodzina, w której umarł ktoś bliski, chciała uhonorować zmarłego takim nagrobkiem. Po śmierci Patrasa, tradycję rzeźbienia mogił kontynuował jego uczeń, Dumitru Pop.

Po latach, wszystkie drewniane mogiły mieniły się kolorami tęczy i ilustrowały scenki z życia zmarłego. Wszystkie opatrywane były krótkimi, dowcipnymi komentarzami – wierszykami.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że na Wesołym Cmentarzu kolorem dominującym jest niebieski. Nie jest to przypadek, bowiem błękit jest charakterystyczny dla raju, nadziei i nieba. Mieszkańcy Sapanty odbierali śmierć jako coś dobrego, a więc przejście do lepszego życia. Dlatego też cały cmentarz utrzymany jest w pozytywnych, jasnych barwach. Odejście w zaświaty nie ma być kojarzone z czymś smutnym, co przypisane jest kolorom ciemnym.

Zmarli na Wesołym Cmentarzu w Sapancie żyją. Zwiedzając groby, widzimy kobiety, które tkają barwne dywany, mężczyzn jeżdżących na traktorach, pracujących w polu. Mogiły, z przymrużeniem oka przedstawiają zalety i wady mieszkańców. Pokazują wizerunki zmarłych oraz ich zawody, scenki z życia, a nawet sposób spędzania wolnego czasu. Przechadzając się po nekropolii, dowiadujemy się co robili i jak żyli mieszkańcy Sapanty - czy lubili wypić, łowić ryby, a może też pojeździć na rowerze. Na pewno uśmiech na twarzy turystów wywołuje obrazek radujących się, tańczących ludzi – zmarłych – bo i takich nagrobków tutaj nie brakuje.

Przytoczmy kilka wesołych inskrypcji z nagrobków Wesołego Cmentarza:

Tu ja spoczywam / Stan się nazywam / Byłem policjantem tu i w Brasov / Byłem dobrym policjantem / Teraz was pozdrawiam i salutuję, bo już więcej się nie zobaczymy / Świat opuściłem w 68. roku życia.

Tu leży moja teściowa. Gdyby żyła rok dłużej, leżałbym tutaj ja.

Tu ja spoczywam, Pop Teodor się nazywam / Drogie mi były owce, ich mleko i wiosny z nimi / Z pełnych wiader mleka czyniłem ser / Jedli wszyscy, kto miał życzenie / Drogie mi były owce liczne / wyruszyłbym z nimi w góry, lecz życie mnie opuściło, gdy miałem 75 lat.

Tutaj można obejrzeć zdjęcia z Wesołego Cmentarza.

Źródło: www.pijarzy.pl, www.wiadomosci.wp.pl, www.podroze.gazeta.pl, www.wikipedia.pl,

Fot. aut. POPOVICI Dan Cristian , udostępnione na www.wikipedia.pl 15.09.2011, na licencji Creative Commons.

Powrót