Polskie-Cmentarze.pl

Ciekawostki

Piątek 16.09.2011, godz. 12:3270. rocznica śmierci Wiktora Ormickiego

Article img

W sobotę, 17 września przypada 70. rocznica śmierci polskiego geografa, Wiktora Ormickiego. Z tej okazji, Instytut Geografii i Gospodarki Przestrzennej Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz Komisja Geograficzna Polskiej Akademii Umiejętności organizują sesję naukową, poświęconą pamięci „granitowego profesora”. Podczas sesji będzie można obejrzeć wystawę zdjęć i dokumentów, pochodzących z archiwum rodziny Ormickich. Początek spotkania o godzinie 10.00, na Kampusie UJ , przy ulicy Gronostajowej 7 w Krakowie.

Wiktor Rudolf Ormicki urodził się 1 stycznia 1898 roku w Krakowie. Był docentem w Instytucie Geograficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Gdyby nie wybuch II wojny światowej, zostałby mianowany najmłodszym polskim profesorem tytularnym w dziedzinie geografii.

6 listopada 1939 roku Ormicki wraz z innymi profesorami, przyszedł na wykład Sturmbannführera Bruno Müllera na temat stosunku III Rzeszy i narodowego socjalizmu do zagadnień nauki i szkolnictwa wyższego. Niestety, wykład okazał się zasadzką, w wyniku której Ormiacki ze 183 innymi profesorami został aresztowany i umieszczony w obozie koncentracyjnym Sachsenhausen, a w 1940 roku przeniesiony do Mauthausen – Gusen.

Nawet, będąc w obozie, nie zapominał o działalności naukowej. Prowadził geograficzne „wykłady” dla więźniów, głównie na tematy krajów, w których toczyła się wojna. Zdarzało się, że mówił nawet do kilkuset słuchaczy. W obozie napisał dwie prace: „Problemy zaludnienia kuli ziemskiej” oraz „Problemy zaludnienia terenów pustynnych oraz zaopatrzenia ludności w wodę”.

Koledzy z obozu mówili o nim, że był jak granit. Zginął, bo z własnej woli przyznał się do żydowskiego pochodzenia. Jeszcze przed rozpoczęciem wojny, zmienił nazwisko (z Nussbaum), więc Niemcy nie mieli wobec niego żadnych podejrzeń. On jednak, bohatersko stwierdził, że nie może kłamać. 17 września 1941 roku Niemcy dostali rozkaz zamordowania ośmiu Żydów w ciągu doby. Ormicki wiedział, że będzie jednym z zabitych. Kiedy wychodził z bloku, powiedział do współwięźniów:

Wiem, po co mnie wołają (...) Idę jednak ze spokojem. Idę w tym głębokim przeświadczeniu, że nie ginę na marne, że to wszystko dla Polski.

Hitlerowcy dali mu wybór – umrzeć przez utopienie albo powieszenie. Wybrał drugi sposób. Po jego śmierci, esesmański dentysta chciał odciąć mu głowę, aby później móc ją podarować swojemu przyjacielowi – jako ozdoba na biurko. Na szczęście, Polacy, którzy pracowali w prosektorium na terenie obozu, uratowali ciało Ormickiego w nienaruszonym stanie. Zwłoki zostały skremowane. Urnę z prochami pochowano na cmentarzu w Steyr.

Wiktor Ormicki przez całe życie związany był z Krakowem. To tam się urodził, zdobywał wykształcenie. Podobno, Instytut Geograficzny UJ był jego drugim domem. Był wybitnym geografem, a jego prace przyniosły mu uznanie w Polsce i za granicą. 

Z całym programem sesji naukowej można zapoznać się na stronie www.geo.uj.edu.pl.

Źródło: www.krakow.gazeta.pl, www.wikipedia.pl, 

Fot. 1 autorstwa Lestat, udostępniona na www.wikipedia.pl 29.04.2008, na licencji Creative Commons,

Fot. 2 zamieszczone przez użytkownika Gvisconti, udostępnione na www.wikipedia.pl 25.06.2005, na licencji Creative Commons.

Powrót